Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieci testują. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dzieci testują. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 lipca 2015

Przepis na wakacyjną nudę- PLAYMOBIL

Kiedy słonko za oknem świeci, a termometr pokazuje 20+ nogi same niosą na dwór Ciebie i Twoje dzieci. Bo przecież ruch jest wskazany! ;) A na dworze tyle fantastycznych rzeczy do robienia! Począwszy od zabawy w piaskownicy, spacerków, grania w piłkę (oraz inne sporty) kończąc na pluskaniu w basenie. Przyznam szczerzę, że odkąd pogoda dopisuje moje starsze dziecię wręcz "zapomina" gdzie mieszka ;). Wpada i wypada do domu tylko w celu zaspokojenia swoich potrzeb fizjologicznych! Ale i tu mama czasami musi dziecię przypilnować co by nie zapomniało się najeść ;).
Przyznam bez bicia, że mi to pasuje :). Ale nie z racji "świętego spokoju" bo nikt nie chodzi i nie marudzi że mu się nudzi (trzeba też pamiętać że jest pewien młody delikwent który potrzebuje nieustannej uwagi ;) ) ale z racji tego, że moja córa nie chodzi i nie pyta "mamo mogę pograć na komputerze??". Przez okres zimowy to pytanie towarzyszy nam w dniu codziennym. Powiem, że wręcz czasami na siłę muszę Aurelię na dwór wypychać bo by tylko siedziała i grała (wiem, wiem nie jest to najlepsza metoda wychowawcza dlatego ograniczam czas przed komputerem do max 2h) jednakże w okresie letnim komputer wręcz nie istnieje! A mnie bardzo cieszy aktywność mojego dziecka i spędzanie czasu na łonie natury!

Co jednak gdy za oknem ulewa?? I to do tego stopnia, że latanie z parasolką po kałużach nie wchodzi w grę a ty nie chcesz by Twoje dziecko spędziło cały dzień przed komputerem?
 Ja znalazłam fajny sposób na nudę! Figurki PLAYMOBIL! :)


Cudowne figurki, małe ludziki, laleczki.....zwał jak zwał ale trochę wyobraźni (której dzieciom z pewnością nie brakuje ;) ! ) i ta zabawka potrafi zająć na długie, długie godziny!

Do tego są małe i poręczne więc można je zabrać dosłownie wszędzie!




Oprócz tego do figurek można dokupić niesamowite platformy i to w dodatku nie tylko dla dziewczynki ale i dla chłopców!

 ( Do każdej laleczki jest dołączony mini katalog z oferowanymi produktami wraz z numerami przypisanymi danej platformie co zdecydowanie ułatwia szukanie konkretnego produktu.)


A taka radość malowała się na twarzy Aurelii gdy listonosz przyniósł paczkę dla niej! :)

A w dodatku produkty PLAYMOBIL (i nie tylko!!!) dostępne są w sklepie internetowym PATI I MAKS (klik) i to w atrakcyjnych cenach!!

Ja już Aurelii mam kilka rzeczy upatrzonych (bo Igor jeszcze za mały ;) ) teraz tylko czekać na okazję by kupić :).

Podoba się? :)

Pssssssss....a taka ciekawostka- to są zabawki z tradycją! Ja je jeszcze pamiętam ze swojego dzieciństwa ;)

czwartek, 26 lutego 2015

Zestaw "Wesołe zwierzątka" firmy Canpol babies- opinia

Dzieki Blogosferze dostaliśmy z synkiem do testowania cudowny zestaw obiadowy i butelkę treningową "Wesołe zwierzątka" firmy Canpol babies.



Wygląd: Zestaw ten ma śliczną grafikę. Jest w kolorach neutralnych więc nadaje się i dla dziewczynki i dla chłopca. Super, że można do kompletu z takim samym wzorem dokupić śliniaczek i butelkę treningową (my akurat butelkę dostaliśmy wraz z zestawem). Więcej wzorów kolorystycznych znajdziecie tutaj- butelki, talerzyki.

Jakość: Zestaw wykonany został z bardzo cienkiego plastiku przez co jest strasznie leciutki i wbrew pozorom wydaje się być odpornym na pęknięcia. Plastik sprawia wrażenie jakby był elastyczny. Butelka treningowa również jest leciutka i praktyczna. Posiada widełki by dziecko samo mogło sobie przytrzymać butelkę. Ustnik jest silikonowy. Jedyne co moim zdaniem jest nie dopracowane to zamkniecie od butelki- mogłoby być w jakiś sposób zaczepione do nakrętki lub w innym kolorze bo przez to, że jest przeźroczyste Igor już kilka razy to gdzieś gwiznął a ja potem szukałam. Podoba mi się tez opływowy kształt butelki i z tej strony z której jest to wycięcie na rączkę powierzchnia jest chropowata tak wiec i bez widełek butelka wygodna w trzymaniu.

Cena: Za kubek treningowy +/- 13 zł a za zestaw +/- 27 zł.

Opinia ogólna: Generalnie jestem zadowolona z zestawu. Powierzchnia póki co się nie ściera wiec grafika na zestawie i butelce jest wciąż wyraźna a używam produktów już prawie miesiąc gdzie np. miseczka jest używana praktycznie codziennie. Do tego z tym zestawem zrobiliśmy pierwszy krok ku samodzielnemu jedzeniu i synek sam zajada obiadki o konsystencji stałej. Również i picie z kubeczka nie sprawia większych trudności bo kubeczek jest mały i poręczny jednakże z racji że zazwyczaj napoje lądują nie tylko w brzuszku ale i na brzuszku i nie tylko ;) picie z kubeczka odkładamy na później :). Ja zdecydowanie polecam.




A blogosfera w tym miesiącu ma do zaoferowania taką o to śliczną karuzelę:


Zachęcam do zgłaszania się do testów jak i do organizacji konkursu :).


 

czwartek, 29 stycznia 2015

Recenzja kubków 360 stopni firmy LOVI

Po solidnym testowaniu mogę z czystym sumieniem przedstawić Wam moją opinię o kubkach 360 stopni firmy LOVI.



Zanim jednak przejdę do mojej opinii przedstawie informację od producenta o produkcie:

Picie jak ze szklanki, ale bez rozlewania
Kubek LOVI 360°ułatwia przechodzenie od ssania płynu z kubka treningowego i kubka niekapka do picia ze szklanki. Dzięki innowacyjnemu systemowi uszczelniania przyzwyczaja dziecko do naturalnego sposobu picia (jak z otwartego kubka), ale bez rozlewania. Posiada opatentowaną ochronę przed bakteriami.

Cechy kubka LOVI 360°:
  • picie jak ze szklanki
  • ochrona przed rozlewaniem
  • antybakteryjność
 Nakrętka 360° umożliwia zassanie płynu z każdego miejsca wokół krawędzi. Posiada ochronę antybakteryjną.
 Innowacyjny system uszczelniania Łatwy do umycia, umożliwia picie bez rozlewania, ale celowo nie jest niekapkiem (przy silnym potrząśnięciu lub upadku wydobywają się krople płynu) - uczy dziecko kontoli ruchów i przygotowuje do picia  z otwartego kubka. Uszczelka do kubka jest również sprzedawana osobno.
 Profilowane, antypoślizgowe uchwyty dostosowane są do małych rączek dziecka, posiadają gumowaną antypoślizgową powłokę.
 Ochrona antybakteryjna SteriTouch wykorzystuje naturalne, antybakteryjne właściwości srebra i pozwala na zredukowanie populacji bakterii, aż do 99,99% w ciągu 24 godzin.
 Kapsel chroni nakrętkę kubka przed zabrudzeniem.
 Kompatybilna nakrętka może być stosowana wymiennie z nakrętką kubka Hot&Cold Friends.
 Stabilna podstawa poszerzona i pokryta dodatkową warstwą gumy (w kubkach mini i junior).

W zestawie:

  • kapsel
  • nakrętka
  • pojemnik
  • uchwyty (przy kubkach mini i junior)
Kubki są dostępne w trzech pojemnościach:
  • 210 ml (mini - 9m+)
  • 250 ml (junior - 12m+)
  • 350 ml (active - 14m+)
(źródło informacji oraz możliwość sprawdzenia dostępności tutaj
Moja opinia:



Świetna alternatywa jeżeli chcemy dziecko przyzwyczajać do szklanek, kubeczków itd. bez zbytniego rozlewania napoi na lewo i prawo ;). 
Producent podaje informację, że ułatwia przechodzenie od ssania płynu z kubka treningowego i kubka niekapka do picia ze szklanki - w naszym przypadku natomiast był to niezły przeskok bo my od razu po zwykłej butelce przeszliśmy właśnie do kubeczka 360. Nie był to mój kaprys tylko kaprys mego syna- nie chciał się przekonać do niekapka, koniec, kropka. 
 Kubeczki są dostępne w trzech pojemnościach i każda pojemność jest przypisana do konkretnego wieku dziecka. Proszę mi jednak uwierzyć, że kubeczki nie różnią się kompletnie niczym (poza pojemnością oczywiście)- nakrętki i uszczelki są rozmiaru uniwersalnego czyli pasują i do tych 210ml kubków a nawet do tych 350ml. Myśmy w ogóle nie mieli tego najmniejszego tylko od razu zaczynałam od rozmiaru JUNIOR i właściwie wciąż z tego korzystamy (ten największy kubeczek czeka na swoją kolej ;) ). Pierwsze podejście do kubeczka robiliśmy gdy Młody miał niecałe 9 miesięcy (czyli mniej więcej jak jest przeznaczenie najmniejszego kubeczka). Niestety pomimo wielu prób Igor nie kminił o co biega. Usłyszałam rady by odginać uszczelkę by dziecko zobaczyło że coś tam leci i wtedy powinien załapać ssanie. Nie byłam do końca do tego przekonana jednakże miałam na uwadze ten sposób jeżeli Młody okazałby się niezwykle toporny w nauce picia z tego wynalazku (jak zresztą oporny był do niekapka ;) ). Później na chwilę zaniechałam próbom i po jakimś czasie ponownie spróbowałam (gdy młody miał 10,5 miesiąca)....ALLELUJA! Załapał przy pierwszym podejściu! Bez odginania uszczelki! Wniosek? Myślę, że musiał dojrzeć do tego. Każde dziecku uczy się w swoim tempie i w swoim tempie pewne informacje przyswaja. Był to dla nas też przełom w kwestii picia (tak to jest jeżeli  picie wprowadza się dopiero od 6 miesiąca bo dziecko jest na piersi). Sporo wysiłku kosztowało mnie aby nauczyć pić go chociaż soczki, później równe tyle nauka picia wody i pomimo rozcieńczania soczków, sama woda była beee. Właśnie z kubkiem 360 stopni Igor przekonał się do wody co mnie bardzo cieszy :). 


To tyle jeżeli chodzi o ogóły a konkrety?
Super jest to (jak zresztą mówi sama nazwa 360 stopni) że z której strony dziecko nie złapie kubka po prostu się z niego napije. Podczas picia nic kompletnie się nie rozlewa więc uszczelka zdaje egzamin nawet po wielokrotnym użyciu (w przypadku zużycia można bez problemu ją dokupić). Niestety kubek nie jest odporny z tym rozlewanie przy mocniejszych wstrząsach czy upadku (Igor uwielbia grzmocić nim o krzesełko do karmienia). Nie jest to niekapek jak zaznacza to producent ale trzeba mieć na uwadze że takie nawet 9 miesięczne dziecko może narobić kubeczkiem dużego bałaganu bo nieco ciężko mu wytłumaczyć pewne kwestie więc zalecam praktykować zasadę "albo pijesz albo oddaj kubek:)" co by sobie nie dodawać dodatkowej roboty :). Kubeczki faktycznie mają antypoślizgową powłoczkę i nie trzeba się martwić że "rączki/widełki" całkiem przypadkiem się dziecku wymskną. W zestawie jest też kapsel który no niestety ma plusy i minusy...minus-trzeba się czasami nagimnastykować by otworzyć, plus- dziecko samo sobie nie otworzy ;). Spełnia też swoją funkcję jaką jest chronienie aby płyny nie wydostały się na zewnątrz np. w czasie podróży (oj nie raz zdarzało mi się wyciągać kubek do góry nogami z torebki- wszystko suche) Podoba mi się też to, że podstawa w kubkach mini i junior jest poszerzona i pokryta gumą co dodaje kubkowi stabilności. Niestety kubek activ (ten największy) tego udogodnienia niema i zastanawiam się już teraz czy to dobrze czy źle....
Ogólnie uważam ten produkt za fantastyczny. Na pewno nie zrezygnujemy z niego szybko (no chyba że przyjdzie na to czas ;) ). Z czystym sumieniem mogę go polecić innym mamom ale to kiedy i czy w ogóle dziecko się do niego przekona to już sprawa indywidualna. Znam dzieci którym kubek po prostu nie pasuje ale to jest tak jak z moim Młodym i przekonywaniem go do niekapka :). Mamy próbujcie przekonać swoje pociechy a nawet wielokrotnie bo na moim przykładzie- dziś nie będzie chciało dziecko pić a jutro zrobi to bez najmniejszego sprzeciwu. :)

poniedziałek, 24 listopada 2014

Vibovit tran norweski, Kosmetyki Neutral

W ten wietrzysty (a teraz już nawet deszczowy) dzień przybywam do Was aż z dwiema opiniami. Zanim jednak przejdę dalej chcę przypomnieć że od niedzieli trwa konkurs do którego udziału gorąco Was zachęcam!










TRAN NORWESKI FIRMY VIBOVIT


Zacznę najpierw od tranu.
Jakiś czas temu na fanpage Vibovit  można było zdobyć próbkę tranu norweskiego o smaku cytrynowym. Wystarczyło codziennie od 9 zgłaszać się po jeden z 30 dostępnych sztuk. Wystarczyło??? No cóż....niestety okazało się to nie lada wyczynem aby ten tran zdobyć bo zazwyczaj o 9:01 było już po zapisach ;). No ale kilka dni prób oraz przyjmowania różnych taktyk zaowocowało jedną taką próbką dla mojej Aurelii.


Co to jest w ogóle tran norweski?
 To suplement diety, który jest polecany dla dzieci od 3 roku życia o smaku cytrynowym. Zawiera codzienną dawkę kwasów omega-3 oraz witaminy A,D,E.

Poniżej skład tego tranu oraz opis działania omega-3 i witaminy D i A




 Buteleczka jest 250 ml (ta do zakupienia również) w cenie +/- 20 zł.

Moja opinia jest następująca:
Gdy tylko dotarła do nas buteleczka tranu byłam pierwszą która go skosztowała.Przyznam szczerze że z tranem niewiele w swoim życiu miała do czynienia. Zawsze kojarzył mi się z okropnym zapachem ryb. W przypadku tego tranu wpierw wąchając go dało się wyczuć delikatną nutkę cytryny. Przekonana więc tym zapachem odważnie wzięłam jedną łyżeczkę (5ml według zalecenia) i....cóż mnie nie przekonuje. Liczyłam że będę go zażywać wraz z córką ale niestety...konsystencja jest zbyt bardzo oleista i mam wrażenie jakbym piła olej. To całkowicie mnie odrzuca...do tego smak który jest delikatnie gorzkawy...no i cytryny tam nie czuje. Ale każdy ma inne gusta jak się okazuje. Z pewnymi uzasadnionymi obawami podałam tran córce tłumacząc jej że to jest witaminka (ojjj czarno to widziałam, czarno...moje dziecko jest zbyt wybredne). Ta posmakowała, pomlaskała, delikatny grymas wykwitł jej na twarzy i podsumowała to "czuje cytrynę!" (o! Czyli czuć cytrynę! Wychodzi na to że chyba jednak mam coś z kubkami smakowymi :P). "Będziesz to piła?"....i znowu z obawami wyczekiwałam odpowiedzi. Pomyślała, pomyślała i stwierdziła "Smakuje jak olej, ale tak.". Tak jak powiedziała tak robi...sama nawet przypomina o tym że tranu dzisiaj nie wzięła i idzie do mnie z butelką. Ja się bardzo cieszę! I prawdopodobnie ten produkt zagości u nas na stałe.
Po dyskusjach z innymi kilkoma osobami którym ten tran również udało się zdobyć widzę, że jest podział na tych dla których jest on za bardzo oleisty i na tych którym pomimo dziwnego smaku po prostu smakuje :).
Czy polecam? :) Powiem tak- to wszystko zależy od Ciebie bądź Twojego dziecka- albo będzie smakować albo nie :).





KOSMETYKI NEUTRAL

Z kilka tygodni temu na serwisie Babyonline udało mi się dostać do testów kosmetyków firmy Neutral. Jest to seria kosmetyków jak i środków czystości dostępna tylko w drogeriach Rossmann.



Produkty te są przeznaczone do skóry wrażliwej które mają 0% parabenów, 0% barwników i 0% kompozycji zapachowych. W moje ręce akurat wpadł żel pod prysznic oraz balsam do ciała.


 Moja opinia na temat tych produktów:

ŻEL POD PRYSZNIC- Jest idealnie przezroczysty co widać na zdjęciu wyżej. Faktycznie zawiera 0% kompozycji zapachowych jednakże to nie oznacza że jest całkowicie bez zapachu. Ma swój zapach który jak dla mnie dość specyficzny. Żel super się pieni i jest nawet bardziej wydajniejszy niż wszystkie dotychczasowe żele jakie stosowałam. Nie uczula.






BALSAM DO CIAŁA- W przypadku zapachu tu sytuacja ma sie podobnie jak wyżej czyli balsam ma swój specyficzny zapach. Świetnie nawilża oraz nie obciąża skóry i nie uczula. Jedyne do czego mogę się przyczepić to rozprowadzanie go a dokładnie jego chłonność. Pomimo wcierania go przez dłuższy czas zostawia białe ślady i nie da się tego wetrzeć jak widać na załączonym zdjęciu (w rzeczywistości jest to bardziej widoczne). Trzeba po prostu poczekać aż sam się wchłonie.


A czy wy stosowaliście któryś z produktów o których dzisiaj pisałam? Czekam na Wasze odpowiedzi :).

Pozdrawiam.

wtorek, 21 października 2014

Smoczki dynamiczne firmy LOVI

Był sobie grudzień......zaczął się dziewiąty miesiąc ciąży. Jeszcze miesiąc....jeszcze 4 tygodnie do planowanego terminu porodu. Czas najwyższy aby skompletować całkowicie wyprawkę. Czego jeszcze brakowało? No oczywiście między innymi butelek i smoczków. Zapakowałam się więc do samochodu z moją mamą i pojechałyśmy po dokupywać jeszcze kilka niezbędnych rzeczy. W sklepie wiedziałam czego chcę. Butelki LOVI oczywiście.....ale niestety Pani miała tylko 150 ml (a drugą chciałam większą) "ok, to na razie poproszę tylko jedną". Następne na moim celowniku były smoczki AVENTA "niema"......."jak to niema? No dobrze a jakie Pani ma??" i zanim sprzedawczyni zdążyła mi odpowiedzieć sama spojrzałam na półkę i czas nagle zwolnił.....w około zrobiło się jakoś szaro....i tylko te jedne jedyne smoczki świeciły wręcz błyszczały z tej półki i nuciły po cichutku "kup mnie, kup mnie....". Poprosiłam o podanie mi ich.....były to oczywiście smoczki z serii hot&cold firmy LOVI. No ta małpka to mnie dosłownie oczarowała. Czy zdarzyło Wam się dumać nad jedną rzeczą z dobre 20 minut??? Ja właśnie wtedy stałam i biłam się z myślami- kupić, nie kupić. Aż moja mama zaczęła się irytować że ile to można myśleć nad smoczkiem. Dylemat był następujący- podejrzewałam że właśnie z racji iż pierwsze dziecko miałam pulchniejsze to i drugie może takie być więc idąc tym tropem z czasem Igorkowi mogą zacząć się smocie brzydko odznaczać na buźce tak jak odznaczały się Aurelii i dlatego też w Naszym domu wtedy zagościły smoczki AVENTA z płaską otoczką, z drugiej jednak strony sympatia jaką darzę markę LOVI.....to ona zdecydowanie pokusiła mnie jednak do zakupu właśnie tego smoczka :).

Oczywiście z czasem zaczęłam się zastanawiać czy aby mu ten smoczek przypasuje....albo co jeżeli w ogólę nie będzie chciał smoczka......ale moje obawy okazały się bezpodstawne.

Przez pierwsze 3 miesiące byliśmy wierni firmie, niestety po tym okresie sprawdziły się moje obawy. Igor zaczął być pulchniutki więc smoczek zaczął się brzydko odznaczać na buźce. Musieliśmy jednak przejść na smoczki konkurencyjnej firmy. Jednakże nie pożegnałam się ze smoczkami LOVI do końca. Na forum LOVI w lipcowej edycji wygrałam dla Igorka smoczki z serii Marines. 
Stwierdziłam że w razie co oddam je komuś ale wpierw my je wypróbujemy i zobaczymy czy pasują. Ku mojej uciesze okazało się że synkowi się się schudło a smoczki pasują :). Na pewno pozostaniemy teraz już firmie wierni do końca smoczej drogi ;).
Smoczek towarzyszył nam podczas chrzcin :)
A nawet podczas dzisiejszej drzemki ;)


A teraz informacja od producenta:
Dynamiczne smoczki uspokajające LOVI zostały stworzone przez lekarzy neurologopedów z myślą o ochronie odruchu ssania. Mają symetryczny kształt odzwierciedlający brodawkę sutkową. Posiadają unikalną dynamiczną konstrukcję z niejednorodnej warstwy silikonu umożliwiającą ssanie w naturalnym rytmie. Produkt przebadany medycznie w Polsce.

Unikalna dynamiczna budowa sprawia, że smoczek uspokajający LOVI:
  • nie zaburza odruchu ssania
  • zapobiega odruchowi zagryzania smoczka
  • zapewnia swobodne oddychanie i połykanie śliny
  • nie zaburza prawidłowego rozwoju mowy i zgryzu*
*pod warunkiem przestrzegania zaleceń ortodontycznych i neurologopedycznych.


Dynamiczna gumka
Zbudowana jest z niejednorodnej warstwy silikonu, dzięki czemu rozciąga się i kurczy zgodnie z rytmem ssania dziecka. Symetryczny kształt gumki odzwierciedla kształt brodawki sutkowej.

Profilowana tarczka
Profilowany kształt umożliwia dziecku swobodne oddychanie przez nos. Bezpieczny surowiec, z którego jest wykonana, nie zawiera bisfenolu A.

Otwory w tarczce
Umożliwiają swobodny przepływ powietrza i zapobiegają podrażnieniu delikatnej skóry dziecka.

Kółeczko do chwytania
Ułatwia chwytanie i podawanie dziecku smoczka. We wszystkich smoczkach z kolekcji "Day&Night" świeci w ciemności, ułatwiając znalezienie smoczka.

Higieniczna osłonka
Chroni smoczek przed zabrudzeniem.
(więcej informacji o produkcie można dowiedzieć się ze strony producenta; w tym dostępność w sklepach oraz oferowana kolorystyka)


Jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Uważam że jest na prawdę dobrej jakości, gumka łatwo nie ulega zniszczeniu, plastik jest solidny, nadruki nie ścierają się za szybko. Do tego osłonka która należy do zestawu jest świetnym rozwiązaniem bo można w łatwy i szybki sposób smoczek "zamknąć". Jedynym czego brakuje mi w ofercie to jednak serii smoczków z płaską otoczką dla pulchniejszych dzieci. 


A wy mieliście styczność z tą firmą i tymi produktami? Jaka jest Wasza opinia? A może mój artykuł pozwolił Wam skusić się na zakup tych smoczków?
(niebawem z opiniuję również inne produkty firmy LOVI)

Życzę Wam miłego dnia :)